Debata nad prawem łowieckim
W środę 1 kwietnia 2009 r. odbyło się kolejne spotkanie Parlamentarnego Zespołu Platformy Obywatelskiej ds. Rozwoju Obszarów Wiejskich, którego przewodniczącym jest senator Piotr Głowski. Tym razem poruszano problematykę ustawy „Prawo łowieckie” i zmianom jakie należałoby w tym zakresie przeprowadzić, aby ustawa była bardziej dostosowana do obecnych warunków.
W panelu prowadzonym przez senatora Stanisława Gorczycę oprócz parlamentarzystów PO uczestniczyli również przedstawiciele Związku Łowieckiego i Izb Rolniczych. „Wspólnie z PZŁ staraliśmy się, aby Wielkopolska miała silną reprezentację i nie zawiedliśmy, z naszego regionu na spotkanie pojechało 11 łowczych, dzięki czemu każdy miał możliwość podzielić się swoim doświadczeniem i przemyśleniami”- powiedział senator Piotr Głowski. Na spotkaniu Wielkopolskę reprezentowali: Sławomir Jaroszewicz, Marek Duszyński, Zbigniew Zieliński, Janusz Rynkiewicz, Mirosław Kwieciński, Mariusz Małachowski, Franciszek Jeżewski, Mirosław Wójcik, Stanisław Grylewicz, Adam Smorawiński oraz Lesław Łabudzki.
Problem dotyczy głównie wypłaty odszkodowań za szkody łowieckie. Zgodnie z obowiązującym prawem, za szkody wyrządzone w uprawach przez zwierzynę łowną, odpowiedzialność ponoszą dzierżawcy obwodów łowieckim, czyli koła łowieckie. Skarb Państwa pozostawił sobie wypłacanie odszkodowań za szkody wyrządzone przez zwierzynę objętą całoroczna ochroną i przez wilki. Szczegółowe regulacje w tym zakresie zawarte są w ustawie z dnia 13 października 1995 r. Prawo łowieckie.
Zdaniem Romana Włodarza - prezesa Śląskiej Izby Rolniczej – przyczyną problemu jest zbyt duże w ostatnich latach pogłowie dzikich zwierząt. ¬– Gdyby było mniejsze – twierdzi, nie byłoby problemu. Nie zgadza się z tym Miłosz Marszał, który twierdzi, że redukcja pogłowia nie rozwiążę problemu, bo spowoduje tylko migracje zwierząt z innych regionów. Koło łowieckie to organizacja samofinansująca się, i żeby móc płacić odszkodowania musi mieć większe dochody. Szacuje się, że w ubiegłym roku wysokość wypłaconych odszkodowań z tytułu szkód łowieckich wyniosła 41 mln zł. Do tego dochodzą jeszcze szkody spowodowane przez chronione gatunki zwierząt. Za te nikt jednak nie płaci odszkodowań. Na dniach, co prawda wchodzi rozporządzenie wydłużające okres polowań. Koła łowieckie mogą się też ubezpieczać na wypadek szkód. Dobrym rozwiązaniem jednak, jak postulują niektórzy z uczestników spotkania byłoby wprowadzenie ułatwień w zakresie przetwórstwa dziczyzny dla małych zakładów. Dzisiaj rolnik nie może przetworzyć dziczyzny i nią handlować.