Mówimy nie referendum!

27 października br., w Biurze Parlamentarnym Platformy Obywatelskiej RP, odbyła się konferencja prasowa senatorów Piotra Głowskiego i Mieczysława Augustyna dot. stanowiska PO wobec uchwały Senatu RP w sprawie wyrażenia zgody na zarządzenie przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ogólnokrajowego referendum o kierunku reformy służby zdrowia. Na poniedziałkowej konferencji przedstawili wszystkie argumenty przeciwko tak przygotowanego referendum.

„Pytanie w propozycji referendum nie jest jasne i wprowadza w błąd. PO nie planuje prywatyzacji szpitali. Właścicielem będzie samorząd, który wreszcie przejmie pełną, także majątkową odpowiedzialność za działalność szpitali. To powinno prowadzić do racjonalizacji wydatków, poddania ich ściślejszemu nadzorowi właścicielskiemu. Majątek szpitali zostanie uruchomiony na rzecz placówek i pacjentów, a kredyty będą mogły być zaciągane jedynie do wysokości zdolności kredytowe szpitali. Chcemy w ten sposób skończyć z groźnym dla pacjentów, nieodpowiedzialnym zadłużaniem szpitali. Szpitalom przekształcanym w spółki umorzymy większość długów, ale już po raz ostatni. Prawdziwe pytanie referendalne, gdyby Prezydent podchodził do Polaków uczciwie, powinno brzmieć: „Czy chcecie zmian i poprawy w służbie zdrowia, czy też wolicie podwyżkę składki bez jakiejkolwiek poprawy. Przed takim wyborem stoją dziś Polacy i Platforma Obywatelska”- powiedział w czasie konferencji senator Piotr Głowski.

 

PiS uruchomił wraz z Prezydentem i przy poparciu SLD oraz niektórych związków zawodowych działających w ochronie zdrowia kampanią dezinformacyjną: Nie jest prawdą, że jeśli szpitale będą spółkami to grozi im upadłość, ze szkodą dla pacjentów. Nie jest prawdą, że Polacy będą musieli kupować usługi gwarantowane ubezpieczeniem zdrowotnym. Forma gospodarowania mieniem szpitali i ich zarządzanie nie ma żadnego wpływu na dostępność świadczeń. Teraz jest tak, że czeka się w publicznych szpitalach w długich kolejkach na niektóre świadczenia i bywa na odwrót, że bez problemu, często w lepszych warunkach, za darmo jesteśmy obsługiwani w ramach ubezpieczenia w prywatnych placówkach.

Nie jest prawdą, że na reformie stracą pracownicy. To dziś los wielu szpitali i ich personelu jest niepewny. Jeśli będzie kryzys gospodarczy, kłopoty niezreformowanych szpitali będą się nasilać. Nie jest prawdą, że szpitalne spółki będą kontraktować tylko to co się opłaca i nie będzie dostępu do wielu nierentownych, ale koniecznych świadczeń. Samorząd jako właściciel będzie zobowiązany zadbać o dostępność świadczeń, a NFZ nie będzie mógł dłużej zaniżać kosztów niektórych potrzebnych usług. Nie jest prawdą, że reforma doprowadzi do likwidacji niektórych placówek. Owszem, powoli, z pewnością, sieć szpitali z ich usługami będzie się dostosowywać do rzeczywistych potrzeb poszczególnych społeczności lokalnych, lecz komercjalizacja szpitali niczego w tym zakresie nie zmieni.

„Prezydent jeszcze nie znając nawet założeń przygotowywanej reformy służby zdrowia już zapowiadał swoje weto wobec ustaw zdrowotnych. Teraz chciałby użyć referendum jako pretekstu do uzasadnienia swojej niechęci do PO i jej planów naprawy ochrony zdrowia. Referendum nie może być igraszką Prezydenta, to sprawa naszego bezpieczeństwa zdrowotnego a nie rozgrywki o przyszła prezydenturę i przedwcześnie rozpoczętej kampanii prezydenckiej. Skoro Polacy nie mieli by w referendum wyboru jakiejś innej propozycji polepszenia sytuacji szpitali, to znaczy że ta inicjatywa Prezydenta nie jest konstruktywna i ma charakter typowo polityczny. Ma rozpętać polityczna burzę wokół ochrony zdrowia. Trzeba się temu sprzeciwić. Prezydent staje na czele opozycji, na czele rysującej się nowej koalicji SLD i PiS i chcą wspólnie wciągnąć Polaków w nową wojnę – tym razem o służbę zdrowia. Ciągła wojna, to logika działania braci Kaczyńskich. Senat, jako izba rozwagi nie może pozwolić, aby zdrowie Polaków stało się przedmiotem politycznych rozgrywek.”- mówił senator Mieczysław Augustyn.

Każda poprzednia partia rządząca miała okazję uzdrowić sytuację w ochronie zdrowia. Prawo i Sprawiedliwość przez swoje dwa lat tak byli zajęci wojnami wewnątrz koalicyjnymi, że nie przygotowali, ani nie wprowadzili żadnej reformy. Zakończyli swe nieudane rządy bez obiecywanej sieci szpitali, koszyka i wyceny usług. Jedyny realny projekt jaki pozostał po tamtych ekipach, to sięgnięcie do kieszeni wszystkich Polaków poprzez podwyższenie składki. Były strajki i obrażanie zarówno lekarzy, z których chciano zrobić łapówkarzy, były pielęgniarki koczujące pod ministerstwem zdrowia. Chciałoby się apelować : Panie Prezydencie, ludzie PiS i SLD – jeśli nie umiecie pomóc, to przynajmniej nie przeszkadzajcie.

powered by AdvaCMS