Senator Głowski w Mołdowie
W poniedziałek (06.04.2009) z Mołdowy wrócił senator Głowski. Jego kilkudniowy pobyt, w tym mało znanym Polakom kraju, związany był z obserwacją wyborów parlamentarnych z ramienia OBWE.
W wydanym w poniedziałek oficjalnym komunikacie OBWE podkreślała że „wybory parlamentarne w Mołdawii spełniły szereg norm i wymogów międzynarodowych, lecz niezbędna jest poprawa w tej dziedzinie, by zapewnić nieingerencję władz w proces wyborczy, a także zwiększyć zaufanie społeczeństwa".
Sam dzień wyborów przebiegł wyjątkowo spokojnie, a sposób głosowania, liczenia głosów oraz obecność w prawie każdej komisji wielu obserwatorów gwarantowała transparentność w tym dniu.
Uchybienia zauważano natomiast w okresie poprzedzającym dzień wyborów (dostęp do mediów). Również senator Głowski potwierdza właśnie takie obserwacje.
W dniach poprzedzających wybory odbywały się w Kiszyniowie (stolicy republiki) wielotysięczne mityngi wyborcze. Jeden z nich zorganizowany w piątek (jako koncert)przez Partię Komunistów Republiki Mołdowy zgromadził wielkie tłumy młodzieży.
Według wstępnych danych w niedzielnych wyborach rządząca Partia Komunistów Republiki Mołdowy zdobyła ok. 50 proc. głosów. Daje to komunistom 61 miejsc w 101-osobowym parlamencie.
Dzięki wygranej w wyborach komuniści uzyskali wprawdzie większość w parlamencie, jednak będą potrzebowali poparcia innych partii, by przeforsować wybór swojego prezydenta. Szefa państwa wybiera parlament. W tym miesiącu z urzędu odejdzie prezydent Vladimir Voronin, który kończy drugą i ostatnią kadencję. Trzy proeuropejskie partie opozycyjne uzyskały razem 35 proc. głosów. Partia Liberalna (PL) otrzymała 13 proc. głosów, Partia Liberalno-Demokratyczna (PLDM) 12, a "Sojusz Nasza Mołdowa" 10 proc. głosów. Głosy oddane na partie, które nie przekroczyły 6- procentowego progu wyborczego zostaną rozdzielone między cztery partie, które weszły do parlamentu.
W poniedziałek senator Głowski wyjeżdżając z Kiszyniowa był świadkiem pierwszych demonstracji opozycji, która uważa wybory za sfałszowane. Uczestnicy zapowiadali ich kontynuację w następnych dniach.
Wizyta w Mołdowie była również okazją do spotkań z Polonią, oraz polskimi Salezjanami, którzy w Kiszyniowie prowadzą ośrodek opiekujący się dziećmi i młodzieżą z biednych i rozbitych rodzin. Pomoc dla tego ośrodka będzie jednym z kolejnych zadań, które senator stawia przed sobą w zakresie współpracy z Polakami mieszkającymi za granicą.
Źródło: Inf. własna, PAP